SOS: trzy podstawowe zasady


     Mam coś dla wszystkich autorek opowiadań, coś co na pewno się przyda i wspomoże w lepszym odbiorze Waszych dzieł. Zauważyłam, że wiele z Was popełnia dość banalne błędy, które łatwo można wyeliminować, a dostarczają wiele radości z czytania. Dlatego oprócz "popełniania" tutaj rozdziałów, publikować będę również sporadycznie posty z cyklu "Opowiadaniowego SOS", właśnie dla kogoś, kto chciałby nieco poprawić swój warsztat. Oczywiście, jeśli tylko chcecie.

       Rozdział opowiadania ukaże się jutro rano,  Was zapraszam teraz na zapoznanie się z trzema punktami tego postu:

1. DIALOGI 
     Mamy dwa podstawowe rodzaje dialogów. Pokażę Wam teraz przykład i na pewno zobaczycie różnice między nimi. 
         - Mamo, tato wczoraj obiecał mi pieska - oznajmił z dumą chłopiec, prezentując  dziurę w miejscu, gdzie niegdyś znajdowała się górna jedynka. 
     oraz
           - Mamo, tato wczoraj obiecał mi pieska. - Chłopiec zaprezentował dumnie dziurę w miejscu, gdzie niegdyś znajdowała się górna jedynka. 
     Jak wiecie, różnica jest w jednym słowie. Ale nie tylko: w pierwszym zdaniu na końcu wypowiedzi nie było kropki, a po myślniku zaczęłam z małej litery. W drugim zdaniu kropka wystąpiła kropka, a po myślniku słowo chłopiec zaczęłam z dużej litery. 
     Otóż, kluczowe jest słowo "oznajmił" zakreślone na czerwono, ale nie tylko. Oznajmił to określenie sposobu wypowiedzenia kwesti, jak wiecie, słowa można wykrzyczeć, wychrypieć, warknąć, sapnąć, żachnąć się, prychnąć, zaśmiać, wyszeptać. Wszystkie te słowa podane wcześniej pełnią jedną fukcję: określić sposób wypowiedzenia słowa. 
     W tym zdaniu: 
          - Wiesz, nie spodziewałam się, że jesteś taki tępy - warknęłam i podniosłam się z ziemi, otrzepując powoli ciemne spodnie. 
     W tym zdaniu słowa po myślniku są bezpośrednim dopełnieniem słów sprzed myślnika, bo dotyczą bezpośrednio kwestii. Słowo "warknęłam" łączy wypowiedziane słowa z czynnościami występującymi w międzyczasie, więc analogicznie: 
nie kończymy takiej wypowiedzi kropką, a po myślniku piszemy z małej litery

     W tym zdaniu: 
         - Wiesz, nie spodziewałam się, że jesteś taki tępy. - Z moich ust wydobyło się warknięcie, podniosłam się z ziemi, otrzepując powoli ciemne spodnie. 
     W tym zdaniu słowa po myślniku są nie są dopełnieniem słów sprzed myślnika, bo nie dotyczą kwestii. Tutaj opisałam co się wydobyło z ust bohaterki, co się działo z jej ciałem, ale nie wspomniałam nic o tym, że ona te słowa "warknęła". Oba zdanie nie łączą się ze sobą, więc:
kończymy taką wypowiedź kropką, a po myślniku nowe zdanie, z dużej litery



2. ZNAKI INTERPUNKCYJNE 
     Kolejną sprawą, jaką często zauważam u Was na blogach są źle zapisywane znaki interpunkcyjne. Otóż: 
       a) często tworzycie spacje przed kropkami, przecinkami bądź pytajnikami
       b) tworzycie wielokropki zrobione z dwóch lub więcej niż trzech kropek
       c) nie kończynie zdań w opowiadaniach żadnym znakiem interpunkcyjnym, jak np. tutaj: 
                    - Jestem beznadziejna - westchnęłam i oparłam twarz o zimną ścianę
       d) nie stawiacie spacji przed i po myślnikach - często u Was widzę takie przypadki: 
                    -To nie to samo co kiedyś -powiedziałam. 

     Dlatego w oparciu o powyższe przykłady sforumołowałam dla Was następujące zasady: 
          a) przed kropkami, przecinkami, pytajnikami nie stawiamy spacji
      b) wielokropki muszą mieć zawsze tylko trzy kropki, po nich stawiamy spację a następne słowo zaczynamy z dużej litery
    c) po zakończeniu myśli dialogowej (np.: powiedziała Angie) zawsze stawiamy kropkę
          d) przed i po myślnikach zawsze wstawiamy spacje


3. AKAPITY
     Tutaj nie będę się rozpisywała. Akapity - wbrew legendom, one istnieją i ułatwiają życie! Czekają tylko aż ktoś ich użyje! Akapity należy zawsze wstawiać przed: 
nowym wątkiem, nową myślą (nowym dialogiem)

     przykład: 
          Spojrzałam na nieznajomego nic nie rozumiejącym wzrokiem. Zapewne obrał to jako nietakt ze swojej strony, gdyż postanowił się przedstawić.
          – Diego – podszedł do mnie w zaledwie dwóch susach i siląc się na nonszalancję, ucałował wierzch mojej dłoni, jakby licząc, ze zaśmieję się i uśmiechnę kokieteryjnie. No, to się chyba przeliczy. – Ty zaś musisz być Francesca. No. – Klasnął w ręce. – To powitania mamy za sobą. 

     Jak widzicie - akapit postawiłam przed słowem "spojrzałam" oraz przed "myślnikiem" ponieważ są to nowe myśli, które trzeba uwzględnić. 

     Dlaczego warto wstawiać akapity: 
          - tekst nie jest toporny
          - łatwo się go czyta
          - jest przejrzysty i czytelny

     Spójrzcie sami na moje rozdziały oraz powyższy mini-poradni i zobaczcie czy czytało Wam się lepiej, dzięki przejrzystemu podziałowi na kolejne partie tekstu. 

     Byłoby mi bardzo miło, gdybyście wdrożyli dla własnej satysfakcji powyższe zasady w życie oraz polecili mojego bloga jak i ten poradnik. Jeśli chcecie, to z chęcią przygotuję więcej taki postów (mam nadzieję już w osobnej sekcji), aby szerzyć zasady języka polskiego :). 
     Ponadto jeśłi chcecie, to wyraźcie swoją wolę tutaj, a ja podczas czytania Waszych rozdziałów będę poprawiała u Was takie właśnie błędy i wiele innych, jaki nawet mi zdarzy się popełnić. 
     Pozdrawiam! 

PS I tutaj właśnie nasuwa się pytanie, czy chcecie, abym publikowała powyższe SOS od czasu do czasu. Bo robię to dla Was! Jednakże, jeśli macie do mnie jakieś pytania albo chcecie, abym poruszyła na blogu jakąś kwestię, to napiszcie o tym w komentarzu, a uczynię to i rozwieję wątpliwości.

5 komentarzy :

  1. Miałaś bardzo dobry pomysł.Liczę na więcej takich notek. : )

    OdpowiedzUsuń
  2. Brawo! Genialnie, ja też mam nadzieje, że ktoś z tego skorzysta ;-) Co miałaś na koniec z języka polskiego?
    PS: Dobrze mi się czyta Twoje opowiadania ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z polskiego zawsze na piątkę, albo szóstkę, zależy jak mi się konkursy ułożą, chociaż nie ukrywam, że wolę ścisłe.

      Dziękuję! :3

      Usuń
  3. Takie posty są naprawdę super. Z chęcią przeczytam następne. :) A jeśli chodzi o opowiadanie to jest ono wprost genialne. Z tego co pamiętam jest to najlepsze opowiadanie na które się natknęłam. Po przeczytaniu pierwszego rozdziału można to bez wahania stwierdzić. Masz talent :) Czekam na kolejne rozdziały :)

    OdpowiedzUsuń