Prolog

Nie mów nic, kocha się za nic. Nie istnieje żaden powód do miłości.
~Paulo Coelho 


    Jak można nazwać pierwsze, gorejące uczucie, które rodzi się przy pomocy jednego spojrzenia w oczy?
  Jakimi słowami określić stan sumiennie, cegiełka po cegiełce, budowany przez wiele spojrzeń, rozmów i gestów? 
   Czym zobrazować tą niewyobrażalną siłę przyciągania, którą czuję do kogoś, do kogo nie powinnam nic czuć? 
    Jak mam nazwać ten galimatias? 

    Gdyby ktoś rok temu mi powiedział, że w kilka miesięcy nadrobię wszystkie interesujące doznania, których doświadczają normalne nastolatki, wyśmiałabym go. W końcu nigdy nie byłam "zwyczajną nastolatką".  Jestem Violettą.  Księżniczką uwięzioną w wysokiej, srebrzystej wieży, z której roztacza się widok na życie, które powinnam toczyć nie będąc córką Germana Castillo. Życie poza kloszem. Cóż... może byłam tą Violettą. Ale wszystko się zmieniło, prawda?

7 komentarzy :

  1. Intrygujący wstęp czekam z nie cierpliwością na rozdział ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. meh, dzięuję bardzo. nie zawiodę :*

      Usuń
  2. Ciekawy wygląd bloga. :D
    Fajnie piszesz i jeszcze cieszę się, że wolisz Leona (jak się nie mylę).
    Czekam na następne rozdziały. :D
    Zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaj***te ;D:*
    Wygląd masz boski. :D
    Zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapomniałabym.
    Napisałabyś do mnie na GG? - 33631471
    Mam parę pytań. Czekam na szybką odpowiedź. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czy to Ty tak się rozpisujesz na FimlWeb? Kiedy 1 roździał?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to ja, meh x3 Już się pojawił :3

      Usuń